Rozdział trzydziesty trzeci: Plan ocalenia - kontynuacja.
Niespodziewanie do pokoju w którym rozmawiali Syriusz i Harry wleciał patronus pod postacią wilka. Stanął na środku pokoju i przemówił głosem Tonks.
Jesteśmy bezpieczni. Nie mamy żadnych informacji o Remusie. Jeden z członków Zakonu ukrywa się z Eileen. Nie wiemy, gdzie jest siedziba Snape'a.
Patronus rozpłynął się w powietrzu. Harry i Syriusz wymienili spojrzenia.
- Jak to nie wiedzą, gdzie jest siedziba Snape'a?- oburzył się Potter.
- Normalnie. Dumbledore ufa bezgranicznie Severusowi i zaopatrzył Go w wielką siedzibę. Nikt oprócz Albusa i Severusa nie wie, gdzie jest jego villa. Albus chce chronić Snape'a przed Voldemortem.
- Ale Eileen już chyba wie, jak jest tam razem z nim.
- Tak ona już wie.
- Syriuszu ministerstwo przerwało Twoje poszukiwanie. Knot ogłosił, że jesteś niewinny.- do pokoju wpadł Albus. Łapa wstał i się uśmiechnął.
- Ale jak to stwierdzili?- zapytał Black.
- Złapali Glizdgona. Przyznał się do wszystkiego. Jesteś wolny, a Petera czeka pocałunek dementora. Smuta sprawa.
- Są jakieś wieści o Remusie?- zapytał po chwili Potter.
- Niestety żadnych. Mam zamiar wezwać Zakon tutaj. Musimy Go odnaleźć jak najszybciej.
- Kiedy przybędą?- spytał Syriusz.
- Wyślę im patronusa. Powinni zjawić się wieczorem, albo w nocy.
- Abusie chciałem o coś spytać. Miał to zrobić Remus, chodzi o to żeby powołać nowych członków Zakonu Feniksa. Mam na myśli Susan Smitch, Dracona Malfoy'a, Eileen Ellis, Ginny Wesley, Rona Weasley i Harrego.
- No nie wiem Syriuszu, dlaczego te dzieciaki?
- One i tak za dużo wiedzą, po za tym to zdolni czarodzieje, możemy ich nauczyć jak walczyć z sługami Voldemorta.- Dyrektor stał zamyślony. Po minucie pokiwał potwierdzająco głową.
- Zgadzam się. Musimy nauczyć ich wiele zaklęć obronnych. Pomogą nam w poszukiwaniu Remusa, ale myślę, że Harry nie ma dość siły do walki.
- Ale...-zaczął denerwować się chłopak.
- Jak dojdziesz do siebie to będziesz mógł.- dyrektor chciał już wyjść, ale zatrzymał się w drzwiach- Eileen nie przybędzie do Hogwartu. Zostanie z Severusem. Jest w poważnym niebezpieczeństwie dopóki nie odnajdziemy Remusa.- po tych słowach wyszedł.
.... Zbliżał się wieczór. Eileen siedziała przy kominku. Patrzyła na tańczące płomienie. Severus siedział w kuchni. Był zamyślony. Do pokoju wleciał patronus pod postacią feniksa.
- Sev!- dziewczynka wstała i patrzyła na srebrną poświatę. Snape wbiegł do pokoju. Feniks przemówił głosem Albusa.
Zakon Feniksa wraz z uczniami jest w szkole. Powołaliśmy nowych uczestników Zakonu. Eileen grozi niebezpieczeństwo, dlatego zostaniesz z nią w Twojej siedzibie. Opiekuj się Nią dopóki nie znajdziemy Lupina. Zapewnij dziewczynce edukację w domu. Naucz jej zaklęć obronnych. Zamiast Ciebie w szkole eliksirów będzie nauczać dawny opiekun Slytherinu.
Ps jak będziemy coś wiedzieć zawiadomimy was.
Patronus zniknął. Eileen patrzyła się z przerażeniem na czarnowłosego mężczyznę.
- Nie mają wieści o Remusie!- dziewczynka była bliska płaczu.
- Zaczekaj tu. Nigdzie nie wychodź. Niedługo wrócę.- Severus wyszedł nawet nie pocieszając dziewczynki. Ślizgonka zaczęła płakać. W pewnej chwili wytarła łzy. Poszła do łazienki. Ze swojej torby wyciągnęła czarną farbę do włosów. Swoje piękne rude włosy przefarbowała na ciemno. Nie wiedziała, dlaczego to robi. Była pod jakąś presją. Wiedziała, że nie może używać czarów po za szkołą, ale w tym momencie miała to gdzieś. Wysuszyła mokre włosy zaklęciem. Zeszła do kuchni. Otworzyła lodówkę i znalazła w niej Whisky. Zaczęła pić. Po 3 szklance poczuła zawroty głowy, ale nie zważała na to i nalewała sobie więcej. Wypiła całą butelkę. Położyła głowę na stole. Nie wiedziała co się z nią dzieje. Usłyszała głos.
- Coś Ty zrobiła?! Co z Twoimi włosami?!- Sev był przerażony. Podniósł ją ze stołu.
- Puść mnie zboczeńcu! Bo ...powiem Severusowi i on ci przyjebie...no weź mnie puść!- dziewczyna bredziła.
- Jesteś pijana! Muszę Cię zanieść do pokoju!- Snape był bezradny. W końcu jakoś udało mu się zanieść Eileen do pokoju. Jeszcze przez godzinę dziewczyna coś mówiła. Potem zasnęła. Severus był wykończony. Zasnął w czarnym fotelu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Rozdział 48: -Idź do niej. Trzeba powiedzieć, że Snape odszedł.- nalegał Syriusz. -Wiesz przecież, że ona go tak mocno kocha. Jak ja jej t...
-
Rozdział 48: -Idź do niej. Trzeba powiedzieć, że Snape odszedł.- nalegał Syriusz. -Wiesz przecież, że ona go tak mocno kocha. Jak ja jej t...
-
Rozdział dwudziesty drugi: Niefortunne przypadki. Zbliżały się Święta Bożego Narodzenia. Lekcje były luźniejsze. Wszyscy myśleli o nadchodz...
-
Tenebris Snape Tenebris Snape- córka Severusa Snape’a i Bellatrix Lestrange. Przez 13 lat mieszkała w sierocińcu. Pewnego dnia Bella za...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz