Rozdział dziesiąty: Tiara Przydziału.
Do Wielkiej Sali weszło mnóstwo nowych uczniów. Za nimi jednak podążało kilku starszych. Harry w tej małej grupce rozpoznał Eileen. Była dosyć spięta. Koło niej szła nie wysoka blond włosa dziewczyna o niebieskich oczach. Patrzyła się na latające świecę z obawą jakby zaraz jakaś miała na nią spaść. Doszli przed stół nauczycielski. Głos zabrał dyrektor.
- Witam w kolejnym roku w Hogwarcie! Zanim zacznie się uczta chciałbym ogłosić kilka rzeczy. Po pierwsze stanowisko Obrony Przed Czarną Magią obejmie po raz drugi profesor Remus Lupin.- Gryfoni przywitali profesora głośnymi owacjami natomiast Ślizgoni zdawali się być tym faktem niezadowoleni.- Po drugie profesor Lupin obejmie stanowisko opiekuna Gryffindoru, gdyż profesor McGonagall zachorowała- W sali wszyscy zaczęli szeptać- Po trzecie do naszej szkoły w tym roku dołączyło kilku piętnastoletnich uczniów. Wiem, że możecie być tym faktem zdziwieni, jednak nie wszystkie umiejętności magiczne są widoczne we wczesnym dzieciństwie.- Po tych słowach kiwnął porozumiewawczo do Lupina. Ten przemówił.
- Gdy kogoś wyczytam, niech podejdzie tutaj, a ja włożę mu na głowę Tiarę, która wyznaczy wam wasze Domy. Zwą się Huffelpuf, Ravenclaw, Gryffindor i Slytherin.- Lunatyk wyczytywał po kolei nowych przybyłych uczniów.- A teraz zapraszam uczniów, których umiejętności zostały odkryte nieco później.
- Susan Smitch!- Wyczytał. Na krzesło usiadła blond włosa dziewczyna, którą Harry widział koło Eileen. Tiara przemówiła.
- Koleżeńska. prawa, miła, pozytywnie nastawiona do świata. Huffelpuf!- Krzyknęła Tiara. Puchoni przywitali jasnowłosą głośnymi owacjami.
- Eileen Lily Ellis!- Czytał dalej Lupin. Rudo włosa usiadła, a Remus założył jej na głowę Tiarę.
- Trudny wybór. Miła, odważna, ale wyczuwam tu niezwykle rzadkie zdolności, które posiadał także jeden z założycieli tej szkoły. Slytherin!- Powiedziała głośno Tiara. Ślizgoni klaskali i gwizdali. Nowa Ślizgonka usiadła przy stole Slytherinu. Nagle Harry dostrzegł kątem oka, że Dumbledore, Snape i Lupin wymieniają spojrzenia. Harremu przypomniało się to, co usłyszał pod drzwiami. Dumbledore był przekonany, że dziewczynka trafi do Domu Lwa. Chłopak wiedział, co będzie robić w tym roku. Nie spocznie dopóki nie dowie się kim jest ta nowa i co go z nią łączy.
Susan Smitch - blond włosa Puchonka. Nieśmiała, zakochana w Harrym Potterze. Czarownica czystej krwi o wielkich umiejętnościach magicznych. Jest wężousta. Jej patronusem jest feniks. Różdżka Susan ma długość 12 i pół cala, zrobiona jest z dębu, a rdzeń to włókno smoczego serca. Spokrewniona z Malfoyami. Przyjaźni się z Gryfonami jak i ze Ślizgonami. Jej ulubiony przedmiot to transmutacja i Obrona Przed Czarną Magią.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz