Rozdział dwudziesty piąty: Nowa dziewczyna Dracona i Boże Narodzenie
- Draco obudź się!- Syriusz trzymał chusteczkę przy nosie Dracona. Miał silny krwotok.- Ale żeś mu przywalił Harry.- Syriusz pokręcił głową.- Draco słyszysz mnie? Otwórz oczy.- Jednak blondyn był nadal nieprzytomny.- Oh Harry, Harry z Ciebie lepszy bokser niż czarodziej.
- Przepraszam. Całował się z moją dziewczyną! Skąd miałem wiedzieć, że mu pozwoliła?!- obruszył się Potter.
- Dobrze już. Rozumiem.- Syriusz nadal cucił Ślizgona.
- I co?- Spytał Remus.
- Nic z tego.
- On już jest nieprzytomny 2 godziny. Może zawieźmy go do Munga?
- Wątpię, żeby tam go wybudzili Remusie. Poczekajmy jeszcze pół godziny.
- W porządku. Ktoś musi przy nim być.
- Ja mogę z nim zostać. - Snape wszedł do salonu.- Spróbuje coś zrobić.
- Dziękuje Severusie. Syriuszu, Harry chodźmy do kuchni. Musimy zrobić świąteczną kolację.
- A Ron i Ginny też przyjdą?- Spytał Gryfon.
- Tak. Będą ok. 21:00. Mam nadzieje, że do tego czasu Draco się obudzi.- Powiedział Syriusz i razem z Susan, Harrym, Eileen i Lunatykiem zaczęli przygotowywać potrawy.
- Malfoy otwórz oczy.- Severus klepał Dracona po policzku.
- Gi..nn...y.- Wychrypiał Malfoy.
- Otwórz oczy i spójrz na mnie.- Draco otworzył oczy.
- Ginny?- Spytał.
- Poznajesz mnie?-Severus był zaniepokojony.
- Nie .. nie wiem kim jesteś.- Draco miał zaniki pamięci.
- A wiesz kim Ty jesteś?- Snape podejmował próby przywrócenia pamięci.
- Draco. Co się stało? Kim jesteś?! Porwałeś mnie!!! Ratunku!!!- Darco zaczął się wiercić, co spowodowało ponowny krwotok z nosa.
- Nic Ci nie grozi. Połóż się.- Severus siłował się z uczniem. Już druga taka sytuacja.
- Co się tu dzieje?!- Do jadalni wpadł Lupin.
- Ma zaniki pamięci. Myśli, że został porwany.- mówiąc to czarnowłosy powstrzymywał Dracona od wstania. Lupin podszedł, aby pomóc Snapeowi.
- Draco pamiętasz mnie?- spytał Lupin.
- Mama?- Draco uspokoił się i wpadł Remusowi w objęcia. Lupin spojrzał na chłopca. Był widocznie zaniepokojony.
- Odzyska pamięć?- Spytał
- Nie mam pojęcia. Potter dosyć porządnie go uderzył.
- Draco jestem profesor Lupin. Uczę Cię O.P.C.M. w Hogwarcie.- Draco popatrzył na Lupina po czym odepchnął go.
- Oczywiście, że wiem kim pan jest i widzę, że profesor Snape też jest. Co się stało?
- Nie ważne. Trzymaj.- Lunatyk podał chusteczkę chłopakowi. Ten przyłożył ją do nosa.
- Gdzie jesteśmy?
- U Syriusza.
- Szybko. Kiedy kolacja?
- Za godzinę.- oznajmił Lupin i poszedł do kuchni. Snape podszedł do okna i patrzył na padający śnieg.
....
Weaslyowie przybyli na kolację. Wszyscy usiedli przy stole.
- A po kolacji prezenty i życzenia!- Oznajmiła Molly. Draco przez całą kolację patrzył się na Ginny. Nic nie zjadł.
- Draco powinieneś coś zjeść.- Powiedział Syriusz.
- Co? ...A tak.- Draco nalał sobie zupy.
Kiedy kolacja się skończyła pani Weasly zaczęła rozdawać prezenty. Profesor Snape dostał nowe fiolki. Remus nową pelerynę, Harry miotłę od....Lupina, Eileen odsraszacz złych snów od Syriusza, Susan samo piszące pióro od Harrego, Draco książkę o Slytherinie od Molly, Molly mugolski zegar od męża, Artur gumową kaczkę, Ginny sowę od taty, Ron książkę jak pozbyć się pająków od Lupina, Tonks mugolkską gumę do żucia od Remusa. Wszyscy byli zadowoleni. Artur puścił muzykę. Susan tańczyła z Harrym, Molly z Arturem, Tonks z Lipinem. Nagle do Ginny podszedł Draco i poprosił do tańca. Patrzyli sobie w oczy. Przez Ginny przepłynął ciepły prąd. Zakochała się.
Eileen siedziała przy stole. Myślała o Snapie. Jeszcze nic nie mówiła Harremu.
- Mogę Cię prosić do tańca?- Eileen odwróciła się do Severusa. Podała mu rękę. Wyszli na parkiet. Snape patrzył na dziewczynę. Wydawało mu się, że tańczy ... z Lily. Oczy dziewczynki lśniły tak samo jak oczy Lily.
- Niech pan o niej nie myśli.- Ellis odgadła jego myśli. Severus zażenował się. Chciał odejść, ale zatrzymał Go dotyk ciepłych dłoni. Eileen przytuliła się do niego. Po policzkach nauczyciela spłynęły szczere łzy wzruszenia...
niedziela, 24 sierpnia 2014
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Rozdział 48: -Idź do niej. Trzeba powiedzieć, że Snape odszedł.- nalegał Syriusz. -Wiesz przecież, że ona go tak mocno kocha. Jak ja jej t...
-
Rozdział 48: -Idź do niej. Trzeba powiedzieć, że Snape odszedł.- nalegał Syriusz. -Wiesz przecież, że ona go tak mocno kocha. Jak ja jej t...
-
Rozdział dwudziesty drugi: Niefortunne przypadki. Zbliżały się Święta Bożego Narodzenia. Lekcje były luźniejsze. Wszyscy myśleli o nadchodz...
-
Tenebris Snape Tenebris Snape- córka Severusa Snape’a i Bellatrix Lestrange. Przez 13 lat mieszkała w sierocińcu. Pewnego dnia Bella za...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz