niedziela, 10 maja 2015

Rozdział czterdziesty drugi: Sekret
- Jak to chce mnie zabić? Nie rozumiem.-Eileen trzymała w ramionach Somnusa.
- Dowiedział się o Tobie. Lupin wszystko wyjawił Czarnemu Panu.- Ślizgonka stała jak wryta. Nie wiedziała co się się dzieje. Jeszcze niedawno sama stała oko w oko ze śmiercią.
- Musimy uciekać Eileen. Musimy się ukryć nasze dziecko jest w poważnym niebezpieczeństwie. jeśli Czarny Pan...-tu Snape złapał się za głowę. Świat zaczął mu wirować. W tym momencie zdał sobie sprawę jak bardzo kocha Eileen i Somnusa.
- Wszystko w porządku?-spytała dziewczyna.
- Eileen musimy powiadomić Zakon.
- Tak masz rację.
- Eileen?-korytarzem szedł Harry.
- Harry!-ucieszyła się Ślizgonka, jednak Harry nie wyglądał na zadowolonego. Patrzył na Snape'a spode łba.
- To prawda?-spytał.
-Ale co?
- Że to dziecko jest Snape'a?
- Tak jest panie Potter. To dziecko jest moje.- Snape wtrącił się do rozmowy.
- Jak śmiałeś!!!-Potter był wściekły.
- Uważaj do kogo mówisz Potter!
- Dobrze wiem do kogo mówię! Jakim prawem dobierałeś się do mojej siostry co?! Ty z nią razem śpisz, a ja mam nazywać Cię PROFESOREM?! Ty łajdaku!- Harry wyciągnął różdżkę. Chciał rzucić zaklęcie, ale jakaś silna dłoń powstrzymała go. Był to Remus Lupin.
- Zostaw mnie Remus! Ta kreatura wykorzystała...
- Uspokój się.- Lupin był zbyt spokojny.
- Eileen daj dziecko.-oznajmił Remus.
- Co?!
- W co ty pogrywasz Lupin? To mój syn. Nie pozwolę...
- To polecenie dyrektora. Spokojnie nic się nie stanie. Dziś o  północy jest tajne zebranie Z.F. Wszyscy mają się zjawić.- Snape, Potter i Ellis wymienili spojrzenia. Ślizgonka oddała Somnusa Remusowi. Po chwili jej ojciec chrzestny oddalił się. Cała trójka stała jak wryta.
- Zapłacisz mi za to Snape.- oznajmił Harry i udał się do wieży Gryffindoru.

Rozdział 48: -Idź do niej. Trzeba powiedzieć, że Snape odszedł.- nalegał Syriusz. -Wiesz przecież, że ona go tak mocno kocha. Jak ja jej t...