Rozdział trzydziesty ósmy: Agonia Snape'a.
-Eileen dziecko co się stało?- dziewczyna nigdy nie widziała dyrektora w takim stanie. Albus wskazał Ślizgonce fotel, a ta usiadła chwiejąc się na nogach. Opowiedziała o wydarzeniu. Dumbledore był blady jak ściana.
- Nimfadoro zajmij się nią, a ja idę obejrzeć Severusa.- po tych słowach wyszedł. Tonks została z piętnastolatką, która wycierała samotne łzy spływające po policzkach....
W skrzydle szpitalnym...
Dyrektor wszedł do sali szpitalnej. Nie było tam nikogo prócz Syriusza, Alastora i nieprzytomnego Severusa leżącego na łóżku. Albus spojrzał smutnym i zmartwionym wzrokiem na ledwo oddychającego nauczyciela.
- Albusie...on....chyba.- Syriuszowi po raz pierwszy w życiu zrobiło się szkoda Snape'a.
- Tak wiem. Umrze. To moja wina.- Albus zaczął łkać.
- Nie rozumiem....-Alastor chciał wyjaśnień.
- Severus złożył przysięgę wieczystą.
- Że coo?! Ale o co chodziło?! Znaczy, że ją złamał?!- Łapa był wstrząśnięty.
- Tak złamał ją. Najwidoczniej.- powiedział smutno Albus.
CIĄG DALSZY NASTĄPI
poniedziałek, 3 listopada 2014
sobota, 1 listopada 2014
Rozdział trzydziesty siódmy ciąg dalszy:
Severus drgnął. Otworzył usta by coś powiedzieć, ale nie zdążył. Stracił przytomność. Eileen trzymała w ramionach swojego ukochanego i nie wiedziała co zrobić. Zaczęła płakać. Nagle dziewczyna usłyszała trzask w kominku. Do pokoju wszedł Syriusz. Gdy zobaczył Snape'a całego od krwi i bladą jak ściana Eileen podbiegł do nich. Złapał dziewczynę za ramiona.
- Co się tu stało? Co się stało Snape'owi?!-spytał zaniepokojony. Eileen łkając opowiedziała co się wydarzyło.
- Nie płacz. Wysłał mnie Albus, żebym Cię zabrał na dworzec, ale chyba nic z tego (plany uległy zmianom). Zawiadomię resztę Zakonu. Trzeba was stąd zabrać jak najszybciej do Hogwartu. Długo jest nieprzytomny?- Łapa spojrzał na wykończonego Severusa..
- Nie tak długo, krótko przedtem jak przyszedłeś zemdlał.-odp. Ślizgonka.
- Dobrze. Poczekaj tu z nim jeszcze chwilkę, a ja wyśle dyrektorowi patronusa.- Tak też zrobił. Po niedługim czasie w domu Severusa zjawili się aurorzy.
- Dora zabierz dziewczynkę ja z Alastorem zajmiemy się Sanpem.-Tonks podeszła do Eileen i położyła rękę na ramieniu. 'Ellis poczuła wirowanie. Znalazła się w gabinecie Dumbledore'a....
Severus drgnął. Otworzył usta by coś powiedzieć, ale nie zdążył. Stracił przytomność. Eileen trzymała w ramionach swojego ukochanego i nie wiedziała co zrobić. Zaczęła płakać. Nagle dziewczyna usłyszała trzask w kominku. Do pokoju wszedł Syriusz. Gdy zobaczył Snape'a całego od krwi i bladą jak ściana Eileen podbiegł do nich. Złapał dziewczynę za ramiona.
- Co się tu stało? Co się stało Snape'owi?!-spytał zaniepokojony. Eileen łkając opowiedziała co się wydarzyło.
- Nie płacz. Wysłał mnie Albus, żebym Cię zabrał na dworzec, ale chyba nic z tego (plany uległy zmianom). Zawiadomię resztę Zakonu. Trzeba was stąd zabrać jak najszybciej do Hogwartu. Długo jest nieprzytomny?- Łapa spojrzał na wykończonego Severusa..
- Nie tak długo, krótko przedtem jak przyszedłeś zemdlał.-odp. Ślizgonka.
- Dobrze. Poczekaj tu z nim jeszcze chwilkę, a ja wyśle dyrektorowi patronusa.- Tak też zrobił. Po niedługim czasie w domu Severusa zjawili się aurorzy.
- Dora zabierz dziewczynkę ja z Alastorem zajmiemy się Sanpem.-Tonks podeszła do Eileen i położyła rękę na ramieniu. 'Ellis poczuła wirowanie. Znalazła się w gabinecie Dumbledore'a....
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
Rozdział 48: -Idź do niej. Trzeba powiedzieć, że Snape odszedł.- nalegał Syriusz. -Wiesz przecież, że ona go tak mocno kocha. Jak ja jej t...
-
Rozdział 48: -Idź do niej. Trzeba powiedzieć, że Snape odszedł.- nalegał Syriusz. -Wiesz przecież, że ona go tak mocno kocha. Jak ja jej t...
-
Rozdział dwudziesty drugi: Niefortunne przypadki. Zbliżały się Święta Bożego Narodzenia. Lekcje były luźniejsze. Wszyscy myśleli o nadchodz...
-
Tenebris Snape Tenebris Snape- córka Severusa Snape’a i Bellatrix Lestrange. Przez 13 lat mieszkała w sierocińcu. Pewnego dnia Bella za...