czwartek, 21 sierpnia 2014

Rozdział dziewiętnasty: Opowieść i tajemnica.
Snape kroczył korytarzem szedł do swojego gabinetu. Chciał się dowiedzieć co się wydarzyło tamtej nocy w sobotą. Wszedł do sypialni. Eileen jeszcze spała, znaczy że eliksir jeszcze działał. Za 10 minut powinna się obudzić. Faktycznie niebawem dziewczyna zaczęła się wybudzać. Otworzyła oczy. Snape siedział na łóżku i patrzył na nią.
- Jak się czujesz?- zapytał.
- Chyba już lepiej.- Snape dotknął czoła Ślizgonki. Miała lekką gorączkę.
- Boli Cię głowa?- spytał.
- Trochę.
- Poczekaj przyniosę Ci eliksir przeciwbólowy.- Snape wszedł do swojej pracowni i wziął fiolkę z różowym płynem. Wrócił i podał Eileen. Ta wypiła. Po chwili ból przeszedł.
- Chciałbym się dowiedzieć, co Ci się śniło tamtej nocy.
- Miałam tylko jakiś koszmar.
- To nie był zwykły koszmar. Miałaś pocięte ręce.
- Tak miałam, ale nie wiem skąd to się wzięło.- Skłamała Eileen. Te rany sprawił sobie mężczyzna z jej snu.
- Dobrze, więc co Ci się śniło.
- Ni...
- Tylko nie mów, że ,,nic". Przecież widziałem Cię! Byłaś ledwo żywa, a Ty mówisz, że nic się nie stało?!- Snape zaczynał się wściekać.
- Ale...
- Nie ma żadnego ,,ALE'' panno Ellis. Powiedz, a będę wiedział jak temu zapobiec.- Dziewczyna postanowiła powiedzieć profesorowi o swoim śnie. Sev po wysłuchaniu wstał o patrzył  okno.
- Nie pójdziesz na zajęcia do końca tego tygodnia.
- Czemu? Aż tak ze mną źle?
- Masz objaw po Cruciatusie.
- Po czym?
- To zaklęcie niewybaczalne. Użycie go jest surowo zabronione.- Dziewczyna westchnęła. Snape odwrócił się przodem do niej. Dziewczyna spostrzegła, że nauczyciel trzyma się za lewy nadgarstek, a oprócz tego był obwiązany bandażem. Eileen spojrzała na swój nadgrastek. ,,To niemożliwe!''-pomyślała.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Rozdział 48: -Idź do niej. Trzeba powiedzieć, że Snape odszedł.- nalegał Syriusz. -Wiesz przecież, że ona go tak mocno kocha. Jak ja jej t...