sobota, 9 sierpnia 2014

Rozdział czwarty- kontynuacja.
Remus doszedł do furtki. Tam teleportował się do domu Syriusza.
- Remusie jesteś!- Łapa był blady jak ściana.
- Co się wczoraj stało?- Zapytał przyjaciel.
- Harry chyba miał wspomnienie i jest teraz w ciężkim stanie. Przy Harrym czuwa teraz Snape. Musiałem go zwołać nie miałem wyjścia. Albusa nie było w gabinecie, więc sprowadziłem Wycierusa!
- Nie nazywaj Go tak. Ale pomógł mu?
- Tak. Dał mu potrzebne eliksiry, ale nie wiem co z tego wyjdzie. Harry... on...- Syriusz ciężko westchnął.- gdybyś Go widział wczoraj. Teraz śpi. Snape dał mu eliksir Bezsennego Snu. Boimy się koszmarów.- Ciemnowłosy mężczyzna utkwił wzrok w suficie.
- A Severus jeszcze jest?- Spytał wilkołak.
- Tak. Jest w sypialni chłopaka. Obserwuje Go. Ja chyba się za bardzo denerwuje i musiałem... musiałem wyjść.- Łapa był bliski płaczu.
- Rozumiem. Syriuszu mogę być tu maksymalnie 3 godziny. Obiecałem Eileen, że pójdę z nią na zakupy. Może prześpij się teraz, a ja pójdę na górę.- Były więzień Azkabanu skinął tylko potwierdzająco głową. Lupin poszedł do sypialni chłopca z blizną. Otworzył drzwi. W pokoju zobaczył dorosłego Ślizgona i młodego Gryfona leżącego w łóżku. Chłopiec nie wyglądał dobrze. Był blady, a czarna grzywka przylepiała mu się do czoła.
- Witaj Severusie.- Szepnął Huncwot.
- Ma wysoką goroązkę.- Snape nie przywitał się. To mu się wydawało zbyteczne.- Wywnioskowałem, że doznał bardzo silnego wspomnienia, ale to nie wszystko. Pan Potter miał pocięte nadgarstki. Udało mi się zindetyfikować nóż, którym został okaleczony. Jest to nóż pochodzący z rodziny Malfoy'ów.- Remus zbladł. Wiedział, co to oznacza. Mistrz eliksirów kontynuował.- W tym nożu była zawarta silna trucizna. Teraz płynie w żyłach Pottera. Trucizna jest silna, jednak nie na tyle by chłopak mógł umrzeć.
- Ale to, co z nim będzie?- Wilkołak był przerażony
- Może być tak, że chłopak zapadnie w śpiączkę, a jak się obudzi może czasem mieć duże zaniki pamięci, może nie rozpoznawać ludzi.- W tym momencie Lupin zachwiał się i usiadł na krzesło. Był struty tym, czego się przed chwilą dowiedział.
- Severusie, ale można coś zrobić żeby tego uniknąć?
- Postaram się zrobić wszystko, co w mojej mocy.- Czarnowłosy patrzył na śpiącego syna znienawidzonego wroga. - Jednak jest jeszcze sprawa, która niepokoi mnie najbardziej. Jeśli Potter doznał wspomnienia to dlaczego odniósł cięte świeże rany?- To powiedział bardziej do siebie. W jego głosie dało się słyszeć nutkę obawy, a może nawet i strachu?...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Rozdział 48: -Idź do niej. Trzeba powiedzieć, że Snape odszedł.- nalegał Syriusz. -Wiesz przecież, że ona go tak mocno kocha. Jak ja jej t...