piątek, 12 września 2014

Rozdział trzydziesty szósty: Przebudzenie.
Eileen spała. Dochodziła 3 w nocy. Severus wszedł do jej pokoju.
- Eileen obudź się!- Sev potrząsał delikatnie dziewczyną. Ta niechętnie otworzyła oczy. Widziała zarysowaną postać Snape'a.
- Co się stało?- spytała zaspanym głosem.
- Znaleźli Lupina.- oznajmił. Dziewczyna natychmiast usiadła na łóżku.
- Gdzie on jest? Chcę się z nim zobaczyć!- krzyknęła uradowana.
- Jest w szkole, ale jest w śpiączce więc raczej z  nim nie porozmawiasz.- Sev zaczął być oschły.
- Jak to?! Kiedy się obudzi?!
- Niedługo zapewne.
- A kiedy wrócę do szkoły?
- Najprędzej za 2 tygodnie.
- Co?! Przecież znaleźli Remusa!
- Owszem znaleźli go, ale nie wiemy czy on czegoś nie powiedział Czarnemu Panu, więc nie wrócisz szybciej jak z 2 tygodnie!- Snape był na dziewczynę wściekły. Nie wiedział czemu, ale był. Eileen skuliła się w sobie. Pierwszy raz Severus się na nią złościł, a ona nie wiedziała czemu.
-  Wyjdź jak masz krzyczeć- powiedziała cicho.
- Nie wyjdę.
- Wynocha! - Eileen rzuciła w nauczyciela poduszką.
- Ej przestań! Co to ma być?!
- Denerwuję się. Wyjdź, proszę!- dziewczyna zaniosła się szlochem.
- Masz miesiączkę, czy co, że tak się denerwujesz?- Sev podniósł brew do góry. Eileen spojrzała na niego z przerażeniem.
- Co się stało?- spytał profesor.
- Nie mam. Ostatni raz miałam ponad miesiąc temu, a mam je regularnie.- dziewczyna pobladła z przerażenia. Domyślała się najgorszego.
- Cholera!- Snape był zakłopotany.
- I co teraz?
- Nie mam pojęcia.Ale nie mamy 100% pewności.
- Tak, ale musimy się dowiedzieć.
- Mam eliksir ciążowy. Jest trochę drastyczny, więc nie wiem czy mam Ci go...
- Przynieś go.- Severus wstał. Po chwili przyszedł z fiolką czarnego płynu.
- Wypij, jak zwymiotujesz znaczy, że jesteś w ciąży.-Eileen wypiła miksturę. Zaczęła mieć silne mdłości. Po chwili zwymiotowała na Severusa.
- Przepraszam.- wyjąkała.
- Nie szkodzi.- Sev zdjął czarna górę od piżamy. Machnął różdżka i plama zniknęła.
-Co teraz?!- Eileen była przerażona.
- Po pierwsze trzeba zachować spokój.
- Co?!
-Nie denerwuj się, bo to nic nie da.
- Ale ja mam dopiero 15 lat. Nie dam rady Severusie!
- Dasz radę. Pomogę Ci. Jestem za to współodpowiedzialny. Będę przy Tobie, bo Cię kocham i jesteś dla mnie najważniejsza.- Sev przytulił dziewczynę.
- Ale musimy to powiedzieć! Remusowi, Syriuszowi! Co oni powiedzą?
- Tym się teraz nie przejmuj. Teraz najważniejsze jest nasze dziecko.
Severus i Eileen siedzieli na łóżku. Dziewczyna była wtulona w Severusa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Rozdział 48: -Idź do niej. Trzeba powiedzieć, że Snape odszedł.- nalegał Syriusz. -Wiesz przecież, że ona go tak mocno kocha. Jak ja jej t...